Popularna dieta białkowa, czyli atak na kilogramy

Popularna dieta białkowa, czyli atak na kilogramy

Każda dieta ma swoich zwolenników i przeciwników, podobnie jest z dietą białkową. Lekarze o każdej diecie, która zbytnio ingeruje w organizm wypowiedzą się negatywnie, ponieważ wiąże się ona ze zubożeniem organizmu w pewne składniki pokarmowe, witaminy, aminokwasy. Jak na tle innych wygląda dieta białkowa, która jest w ostatnich latach dość popularna? Składa się ona z kilku faz. W pierwszej, tzw. fazie protal, zdecydujemy, czy sobie poradzimy z dalszym ciągiem diety, czyli jest to faza kluczowa, która albo nas zakwalifikuje do kontynuacji, albo zrezygnujemy z niej. W tej fazie następuje szybka utrata kilogramów, pod warunkiem, że dostosujemy się do zasad. Możemy jeść ile chcemy i kiedy chcemy, ale tylko produkty z ośmiu grup – chude mięso – cielęcinę, wołowinę, koninę, wszystkie gatunki ryb, owoce morza, drób oprócz gęsi i kaczki, wątrobę i ozorki, chude wędliny, chude sery i jogurty, z jajek tylko białko. Do drugiej fazy, naprzemiennej wprowadzamy dozwolone warzywa, surowe i gotowane. Dozwolone są pomidory, szpinak, sałata, rzodkiewka, ogórki, buraki, cykoria, szparagi, papryka i marchew. W cyklu drugiej fazy przez 5 dni jemy same produkty z cyklu pierwszego, prze kolejne 5 dni białka i warzywa. Faza trzecia, to utrwalanie. Jemy wszystko z poprzednich faz, dokładamy chleb pełnoziarnisty, ziemniaki, ryż, makaron. A faza czwarta, czyli stabilizacja, pozwala nam na jedzenie wszystkiego oprócz słodyczy, zgodnie z nabytymi i utrwalonymi nawykami żywieniowymi.